Legwan Zielony

Oswajanie*Przyzwyczajanie

Sprawa oswajania legwana (w skrocie).
A wiec..pamietajmy,ze legwan to nie jest piesek i nigdy w zyciu go nie oswoimy,mozemy jedynie go do siebie przyzwyczaić. Znane jest pare przypadkow ,kiedy to legwan przychodzi na zawolanie lecz jest to ewenement na skale swiatowa. Legwany to dzikie zwierzeta i zawsze bedziemy dla nich drapieznikami,przecież czlowiek to najlepsza maszyna do zabijania prawda.
Pierwszy etap w oswajaniu wyglada tak ze dajemy legwanowi zupelnie spokoj. Poziom naszej aktywnosci w terrarium obnizamy do takiej skali zeby tylķo posprzatac i podac jedzenie. Mozemy przesiadywac obok terrarium czytajac ksiazke np.
Drugi etap nadejdzie kiedy legwan nie bedzie sie nas bal.
Probujemy wtedy podac mu pokarm z reki,oczywiscie to co najbardziej lubi. Moj preferuje bazylie. Robimy to bez gwałtownych ruchow,bardzo powoli,gdy legwan zacznie w panice uciekać to musimy przestac probowac ale jesli tylko delikatnie sie cofa to zabieramy reke i mozemy spróbować jeszcze raz.
Trzeci etap zaczniemy dopiero jak nasz legwan bez strachu bedzie pobieral nam pokarm z reki.
Wtedy delikatnie mozemy probowac go dotknac. Nigdy nie zachodzimy go od przodu ani od tylu. Legwany widza tylko to co jest po bokach. Kiedy bedzie dawal sie nam dotykac mozemy delikatnie lapac go pod brzuch i wyciagac z terrarium.
Jesli bedzie chcial zebysmy go brali powinnismy jak najczesciej dawac mu wyjsc z terrarium. Zawsze pod kontrolą, nigdy samego !!
Jezeli to wszystko nam wyjdzie mozemy sie tylko cieszyc ze nasz legwan sie do nas przyzwyczail.
Pozdrawiam.



Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja